Panoramy stereoskopowe

Panorama steroskopowa to taka dziedzina fotografii, której wykonanie jest teoretycznie niemożliwe, a praktycznie  jednak się udaje.  Czemu tak? Spróbuję to wyjaśnić. Fotografia stereoskopowa polega na tym, że wykonujemy dwa zdjęcia. Kiedyś  były do tego specjalne aparaty dwuobiektywowe, które naświetlały dwie klatki kliszy. Sposobów oglądania tego było kilka np. przeglądarki stereoskopowe, gdzie wsuwało się podwójny slajd i patrząc przez okulary mogliśmy cieszyć się trójwymiarowym obrazem. Był efekt WOW. Tym większy im więcej planów przedstawiała fotografia. Najlepszy był las czy jakaś sala kolumnowa. Były również trójwymiarowe pocztówki, takie trochę grubsze niż zwykłe i żeby mieć efekt, musieliśmy ruszać nimi na boki.

Obiektywy były rozstawione o około 6 cm, podobnie jak nasze oczy. Za trójwymiar odpowiadał efekt paralaksy. Przy zwyklej fotografii nie ma więc problemu. Fotografujemy zachód słońca, przyjmujemy, że słońce zachodzi idealnie na zachodzie. Prawy obiektyw jest więc 6 cm dalej na północ niż obiektyw lewy.

 

Panorama sferyczna to obraz 360 stopni dookoła, oraz 180 stopni z góry na dół. Pełna sfera, widzimy wszystko. Z jednego punktu. W fotografii to punkt nodalny, źrenica wejściowa. Czy więc możemy zrobić dwie panoramy – jedną z prawego obiektywu tego „trochę bardziej na północ”, a drugą z lewego oddalonego o 6 cm na południe. Oczywiście. W okularach VR, obraz przyisany do prawego oka ma swój wyświetlacz, a obraz przypisany do lewego swój. Co więc się stanie gdy tak przygotowaną panoramę obejrzymy w okularach? Gdy będziemy patrzeć „na zachód” wszystko będzie ok. Okulary mają żyroskop i gdy odwrócimy głowę do tyłu i będziemy patrzeć „na wschód”  coś się zepsuje. W prawym oku będziemy nadal mieli północny obraz, a powinniśmy mieć już południowy. Uwierzcie mi, taki obraz wygląda źle, niby jest ostry, ale niewyraźny. Wrażenie jest dziwne.

cd wkrótce

http://sudetypanoramicznie.pl/ksiaz/